Galeria

Bez komentarza...
Z Pimem Doesburgiem - trenerem bramkarzy w Feynoordzie. Dobra szkoła charakteru!!!
Tak samo jak w Liverpoolu kibicom Feynoordu można godzinami dziękować po meczu za ich doping. Beste Supportes van het land!!!

Gdy podpisałem kontrakt, po kilku dniach przyjechał Marek Saganowski. I też podpisał kontrakt z Feynoordem. Razem z nim i Tomkiem Iwanem tworzyliśmy małą, ale silną polską kolonię.
Feynoord był wyborem mojego życia! Tam wszystko zaczęło się na serio. Prawdziwa wielka piłka.! Zawsze będzie w moim sercu!
Początki są zawsze trudne. A już opanowanie pierwszych słów po holendersku graniczylo z cudem. Tych kilka wyrazów napisał mi Jan de Zeeuw. Miały pomóc w komunikacji na boisku.

Wybory najleszego zawodnika ligi holenderskiej. Zwycięzca - Mark van Bommel, król strzelców - Ruud van Nistelrooy i ja - najlepszy bramkarz ligi.
Z Leo Beenhakkerem, najlepszym trenerem ligi holenderskiej.
Po meczu z NAC Breda, na pięć kolejek przed końcem rozgrywek, zostaliśmy mistrzami!

To był prawdziwy szok. Jeden z kibiców Feynoordu wytatuował sobie na plecach moją podobiznę z napisem "Dudek mistrz"!!!
W barwach Feynoordu Rotterdam.
Moje pierwsze grupowe zdjęcie w pierwszym roku z Feyenoordem (1996).

Z Leo Beenhakkerem na gali piłkarskiej. On wygrał w kategorii: najlepszy trener roku, a ja miałem zaszczyt odebrać statuetkę dla najlepszego piłkarza ligi!
Wszyscy nagrodzeni: drużyna roku, trener roku, zawodnik roku, talent roku, najlepszy zawodnik drugiej ligi, bramkarz ligi.
W 2000 roku w wyborach na najlepszego bramkarza ligi.

Na gali sportowej, razem z żoną Mirellą. Z tyłu - były kolega z zespołu i późniejszy trener Ajaksu, Benfiki, PSV - Ronald Koeman.
Z Ulim Van Gobbelem tuż po zdobyciu mistrzostwa Holandii.
Wyjście z tunelu przeciwko FC Groningen. Prowadzi Van Gastel...

Zadowoleni z pierwszego historycznego zwycięstwa w Lidze Mistrzów przeciwko FC Koszyce (na wyjeździe). Z tyłu Clemens Zwijnenberg.
Pierwsza nagroda za występy w Holandii. Nagroda dla najlepszego bramkarza ligi!
Na rozgrzewce przed meczem z Ajaksem w Amsterdamie o Superpuchar Holandii (wygrany!).

To była prawdziwa lekcja piłki. Debiut w Lidze Mistrzów w fazie grupowejI Sromotna porażka 1:5 z Juventusem w Turynie. Lekcja, która dała wynik w postaci wygranego meczu na naszym stadionie 2:0.
Z Markiem Saganowskim i Tomkiem Iwanem. Najfajniejsze czasy. Mieliśmy dużo różnych zainteresowań...między innymi grę na play station!
Z Bonaventure Kalou na otwarciu fan-shopu Feyenoordu.

Na gali sportowej. Razem z prezesem Feyenoordu - Van den Herikiem, Bobo Kaczmarkiem i Janem De Zeuuwem. To osoby, którym bardzo dużo zawdzięczam.
John Metgog - w swoim czasie asystent Leo Beenhakkera.
Razem z moimi trenerami: Jerzy Ignacek - z czasów juniorów, i Leo Beenhakker - z Feyenoordu, którego już dobrze znacie.

Fotka zrobiona przez kolegę z Dukli. Z Markiem Saganowskim w Moskiwe, w Pucharze UEFA przeciwko CSKA.
Na posezonowej wyprawie do Shanghaju!
Na obozie w Portugalii. Ja, Bert Konterman i Peter van Vossen.

Typowy pojedynek bramkarza z napastnikiem w meczu z FC Groningen.
Pojedynek w powietrzu z jednym z braci De Boerów. Spotkanie na De Kuip przeciwko Ajaksowi.
Jeden z moich najlepszych meczów dla Feyenoordu. Przeciwko PSV, wygrany u nich 0:1. To przybliżyło nas do mistrzostwa Holandii.

Atak na piłkę - bardzo niebezpieczny, ale i efektowny.
W Feyenoordzie, rok 1998.
Awans do Ligi Mistrzów po wygranych barażach z mistrzem Finlandii, drużyną FC Jazz.

Razem ze Zbyszkiem Małkowskim i Tomkiem Rząsą. Trzej muszkieterowie.
Po sukcesie zapala się cygaro i wznosi toast lampką szampana. Ach, i nie zapominamy o śpiewaniu: "Feyenoord Kampionen, Kampionen!!"
Po zakończonym meczu z NAC Breda. Jeszcze nie wiedzieliśmu, że za kilkanaście minut będziemy się cieszyć z mistrzostwa Holandii!









