Newsy
Czekam na lepsze oferty
Dodano 29.07.2011
Początek moich tegorocznych wakacji był bardzo intensywny – nie miałem czasu na nudę. Najpierw zostałem ambasadorem marki Castrol, a na konferencję prasową przyszło bardzo wielu dziennikarzy. Potem ogłoszono mnie ambasadorem wolontariatu UEFA EURO 2012 oraz Przyjacielem EURO. To trochę inna, ale jednak podobna funkcja. Będę pomagał w promocji turnieju, kreowaniu atmosfery wokół EURO. Na to my wszyscy, kibice reprezentacji, mamy przecież największy wpływ.
Miniony sezon w Realu Madryt był dla mnie bardzo ciężki pod wieloma względami. Nowy trener, nowe motywacje, a potem nieszczęsna kontuzja, po której przez kilka tygodni dochodziłem do pełnej sprawności. Podjąłem decyzję, że odchodzę z Madrytu, ale do dziś nie zdecydowałem jeszcze, czy to mój ostatni sezon w roli profesjonalnego piłkarza.
Przez ostatnie tygodnie chciałem maksymalnie wypocząć, zajmując się czymś zupełnie innym niż piłka. Poświęcałem wiele czasu na konsultacje, zbieranie myśli, a wszystko po to, by podjąć konkretne decyzje. W te wakacje pierwszy raz pojechaliśmy całą rodziną zagranicę – wzięliśmy także nasze małe dziewczyny. Zwykle lataliśmy z Tomkiem Rząsą i moim bratem Darkiem, ale obaj są bardzo zapracowani i nie mogli udać się z nami na urlopy. W Turcji spędziliśmy fajne chwile, po czym wróciliśmy na Śląsk.
Następnie wziąłem udział w mistrzostwach Polski klubów golfowych, gdzie poszło mi bardzo dobrze. Niedawno zapowiedziałem, że do 30 lipca będę się zastanawiał nad swoją przyszłością, ale nadal po cichu liczę na to, że zgłosi się po mnie klub z dużymi celami. Do tej pory miałem sporo zapytań od drużyn, które nie mają ambicji walczyć o najwyższe lokaty w swoich krajach. A ja zawsze grałem o mistrzostwo, o awans do europejskich pucharach. Nie chcę decydować się na występy w pierwszym lepszym klubie, dlatego dam sobie jeszcze więcej czasu.
Czekam na lepsze oferty, ale jeśli one nie nadejdą, to po prostu więcej czasu poświęcę rodzinie i grze w golfa. I będę czuł się z tym bardzo dobrze. Zawieszę karierę, ale to nie oznacza jej końca...
Wakacje cały czas trwają. Często gram w golfa, co jest także wspaniałą okazją do udziału w akcjach charytatywnych. Tę dyscyplinę uprawia bowiem wielu wspaniałomyślnych, dobrych ludzi. Trzy lata temu wpadliśmy na pomysł organizacji meczu, połączonego ze zbieraniem pieniędzy na dzieci z domów dziecka. Pierwszy turniej golfowy rozegraliśmy pod Krakowem w Valley Golf i udał się znakomicie. Rok temu kontynuowaliśmy rozpoczętą tradycję, tym razem 20 km od Częstochowy w klubie golfowym Rosa – zbierając pieniądze na zalane w skutek powodzi szkoły w tym mieście.
W tym roku także wybraliśmy to miejsce, a turniej zostanie rozegrany już jutro! Program jest podobny: o 11 wychodzą golfiści, a od 16 rozpoczyna się część rekreacyjna: gry i zabawy dla dzieci, nauka gry w golfa, turnieje, pokaz mody. Ważnym punktem będzie licytacja przedmiotów, takich jak np. pamiątki sportowe, czy obrazy. Weekend to zwykle aktywny czas dla artystów – chcieliśmy zaprosić Marcina Wójcika wraz z kabaretem Ani Mru-Mru, ale mieli już swoje plany. Na pewno będzie za to Mariusz Czerkawski i wielu innych wspaniałych golfistów. Zbieramy pieniądze na dzieci z ośrodków pomocy społecznej, z rodzin patologicznych. Mam nadzieję, że wszyscy będą wspaniale się bawić! Gorąco zapraszam.
KONKURS NOWOROCZNY
POZNALIŚMY ZWYCIĘZCÓW!
Bluzy bramkarskie z moimi autografami otrzymują: Marcin Borzęcki, Radom oraz Marcin Wołyń, Dobrzyniewo Duże.








