Newsy
Dobre mecze kadry
Dodano 13.10.2011
Kolejne dwa mecze drużyny narodowej już za nami. Spotkania na wyjeździe z Koreą Południową oraz Białorusią udowodniły, że zespół Franciszka Smudy powoli nabiera charakteru. Wyniki pomagają poprawić atmosferę i dają spokój w przygotowaniach do Euro.
W spotkaniu z Koreą podobała mi się gra w pierwszej połowie. Duży dynamizm akcji pozwalał zagrozić bramce rywali. Trzeba pochwalić nasz zespół, że po ciężkiej podróży zagrał wyjątkowo dobrze. Wynik 2:2 jest jak najbardziej sprawiedliwy. Z każdą kolejną konfrontacją drużyna nabiera pewności w swoich poczynaniach, co można tłumaczyć tym, że Smuda stawia na tych samych zawodników. A oni z meczu na mecz coraz lepiej się zgrywają. Roszady dotyczą kilku pozycji, a nie całego zespołu i to wydaje mi się najlepsza droga do dobrych osiągnięć.
W drugim spotkaniu – z Białorusią, która była słabym przeciwnikiem, Polacy wyszli w podobnym składzie. Szybko osiągnęli przewagę i przy odrobinie szczęścia i zachowania zimnej krwi, zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe. Jak oceniłbym grę naszych stranierich, którzy mają nowiutkie paszporty? Myślę, że trzeba jeszcze poczekać – będzie bronić ich dobra postawa. Jeżeli cała drużyna będzie dobrze funkcjonować, to i oni powinni zbierać dobre noty. A przy dobrych wynikach, kibice z większą łatwością będą mogli zaakceptować nową sytuację w naszej reprezentacji.
Nowi zawodnicy mają potencjał ku temu, by stać się ważnymi piłkarzami pierwszego składu, z którymi fani mogą się identyfikować. Sami muszą zapracować na kredyt zaufania, ale mam wrażenie, że im się to od kilku meczów udaje.
Gra o punkty, a mecz towarzyski, to zupełnie co innego. Na chwilę prawdy będziemy musieli poczekać ponad 200 dni, kiedy w czerwcu zacznie się walka na serio, przy pełnych stadionach i dużej presji. Do tego czasu pozostaje nam obserwować takie spotkania, jak te z Meksykiem, Francją, Koreą, czy Białorusią. Są pozytywy, z których trzeba się cieszyć, ale by powalczyć o coś na EURO, trzeba wznieść się na wyżyny umiejętności.
Do turnieju finałowego awansowały same najlepsze drużyny, nie zabraknie żadnej z faworyzowanych reprezentacji! Na pocieszenie pozostaje wierzyć, że z lepszymi łatwiej się gra, bo nikogo nie trzeba specjalnie mobilizować…
Braki techniczne można nadrobić zaangażowaniem, a braki taktyczne? Może zgraniem i atmosferą. Do tego trzeba popracować nad elementami zaskoczenia przeciwnika – mam tu na myśli szczególnie stałe fragmenty gry. Nie widać, by były one u nas szczególnie opracowane, ale możliwe, że trenerzy trzymają najciekawsze warianty na EURO…
Cieszymy się ze zwycięstw i z tego, że selekcja wydaje się być zamknięta. Do EURO pozostaje ponad 200 dni – to dużo, ale też… mało. Trzeba wykorzystać każdą wolną chwilę na dopracowanie detali.


















