Newsy
Kontuzja
Dodano 16.02.2010
Niestety nie mogłem pojechać z drużyną na wyjazdowy mecz do Jerez. Na czwartkowym treningu w zderzeniu z Mahamadou Diarrą doznałem urazu i nie mogłem już kontynuować treningu.
Później okazało się, że ta kontuzja wyeliminowała mnie z wyjazdu do Jerez. Co gorsze, nie mogłem też pojechać do Lyonu i będę kontynuował rehabilitację w Madrycie z nadzieją, że do końca tygodnia wszystko będzie już dobrze.
Moja absencja nie jest największym zmartwieniem trenera, bo najwięcej problemów przysparzają urazy Benzemy i Gutiego. Choć jak pokazały nasze ostatnie występy – mimo problemów z urazami, radzimy sobie bardzo dobrze. Zastępcy spisują się znakomicie.
Jerez było o wiele trudniejszym przeciwnikiem, niż się wydawało. Choć jest to ostatnia drużyna w tabeli, to zawsze stawia wysoko poprzeczkę. I tym razem było podobnie – do 69 minuty bardzo ciężko było sforsować obronę rywala. Ale po zdobyciu pierwszej bramki, z ambitnie grających gospodarzy zeszło powietrze. I mogliśmy przez kilka następnych minut strzelić jeszcze dwa gole.
Kiedy gra nam się nie układa, zawsze możemy liczyć na indywidualny błysk Ronaldo, czy Kaki. Brazylijczyk zaliczył dwie asysty, a Ronaldo strzelił dwa gole. Jednego dołożył jeszcze Arbeloa i wygrywając na ciężkim boisku, liczyliśmy na wygraną naszego sąsiada – Atletico, które zmierzyło się z osłabioną Barceloną.
Na nasze szczęście po raz pierwszy w tym sezonie Barca musiała uznać wyższość przeciwnika i przegrała 1:2, co pozwoliło zbliżyć nam się w tabeli na dwa punkty.
Ja osobiście będę w zamian trzymał teraz kciuki za Atletico w finale Pucharu Hiszpanii z Sevillą. I myślę, że nie będę jedynym w naszej drużynie - wszyscy jesteśmy wdzięczni : - )









