Newsy
Mecz o sześć punktów
Dodano 06.12.2011
Coraz mniej godzin dzieli nas od kolejnego meczu z cyklu Gran Derbi. Od jakiegoś czasu to Real Madryt jest faworyzowany – ale ja zawsze byłem daleki od ocen, kto ma większe szanse na zwycięstwo. Jest to bardzo ważne, prestiżowe spotkanie, które rządzi się swoimi prawami.
Doskonała gra „Królewskich” w ostatnich tygodniach spowodowała, że większość kibiców zaczęła głośno mówić: to będzie sezon Realu. Po odejściu z Madrytu powiedziałem, że jeśli nie wygrają w La Liga, to zapewne okażą się najlepsi w Lidze Mistrzów. Jose Mourinho bardzo mocno pracuje z drużyną, w tym także z Cristiano Ronaldo, wpajając mu, żeby poświęcał się jak najwięcej dla zespołu. Dzięki temu przestał grać indywidualnie i jest z niego jeszcze więcej pożytku.
Real zawsze był mocny w ofensywie, ale w tym sezonie widać jeszcze większą poprawę w tym elemencie. Ja wybieram się na Gran Derbi z przyjaciółmi i podejrzewam, że atmosfera będzie tak gorąca, jak zwykle. Mam nadzieję, że to będzie zwycięski mecz Realu.
„Królewscy” mają problemy z kontuzjami – nie wiadomo, czy wyleczy się np. Ricardo Carvalho, czy Kaka, z którym jestem w stałym kontakcie. Ostatnio powiedział mi, że nigdzie nie odchodzi, wbrew temu co pisano w mediach. Chce się całkowicie wyleczyć i pomóc drużynie Mourinho w realizacji ambitnych celów – może już w starciu z Barceloną.
To będzie mecz o sześć punktów. Niedawno w kraju zmienił się układ sił politycznych – podobno gdy przy władzy jest prawica, to Real wygrywa z Barceloną. Coś w tym jest, bo przecież przez ostatnie lata rządzili liberałowie…








