Newsy
Wyciągnąć wnioski i pracować dalej
Dodano 11.04.2012
Ostatnie problemy trenera Franciszka Smudy ze swoimi zawodnikami – Peszko i Wasilewskim dostarczają wielu emocji kibicom, ekspertom piłkarskim, niemieckim taksówkarzom oraz policjantom – choć ci ostatni zmieniają już zdanie i wycofują się z wcześniejszych deklaracji. Kiedy na chłodno podejdzie się do jakiejś sprawy, często wygląda zupełnie inaczej, niż wcześniej przypuszczano.
Nie inaczej jest w piłce ręcznej. Wiele się wydarzyło i zapewne dużo się jeszcze wydarzy po ostatnich występach szczypiornistów w Alicante. Drużyna Bogdana Wenty dostarczyła nam wiele pięknych chwil na przestrzeni ostatnich lat, a teraz jedna nieudana akcja sprawiła, że nie zobaczymy naszych zawodników na igrzyskach olimpijskich.
Do tej pory ekscytowaliśmy się paradami światowej klasy Sławomira Szmala, oklaskiwaliśmy piękne akcje Grzegorza Tkaczyka, czy bomby z dystansu Karola Bieleckiego, jak również zachwycaliśmy się mądrością trenera Wenty. Jak szybko można zapomnieć wcześniejsze wyśmienite spotkania i wielkie sukcesy polskich piłkarzy ręcznych, mogliśmy zobaczyć po turnieju w Alicante.
Wszystkim jest przykro z powodu porażki, ale nie wolno panikować po jednej nieudanej akcji i pechowej końcówce meczu. Śmiem twierdzić, z całym szacunkiem dla innych trenerów w naszym kraju, że ten zespół bez Bogdana Wenty nigdy nie byłby tak mocny.
Szkoleniowiec powinien teraz usiąść wraz ze swoim sztabem oraz wszystkimi zawodnikami i na spokojnie przeanalizować błędy, jakie zostały popełnione oraz wyciągnąć wnioski. Po tym należy zdecydować, w jaki sposób dalej pracować – czy uzupełnić zespół młodymi zawodnikami, czy dokonać rewolucji kadrowej?
Jednego jestem pewien – o tym powinien decydować trener Wenta, który swoją wcześniejszą pracą, wspaniałymi meczami, zasłużył na wielki kredyt zaufania i w dalszym ciągu powinien mieć najważniejszy głos. Trzeba dalej budować na bazie tego, co zostało już zbudowane.
KONKURS NOWOROCZNY
POZNALIŚMY ZWYCIĘZCÓW!
Bluzy bramkarskie z moimi autografami otrzymują: Marcin Borzęcki, Radom oraz Marcin Wołyń, Dobrzyniewo Duże.










