Newsy
Zagrać na zero z tyłu
Dodano 13.09.2011
Po kolejnych dwóch meczach naszej reprezentacji mam mieszane uczucia. Pomijając to w jakim składzie grali rywale i z jakim zaangażowaniem, remisy muszą cieszyć.
Przed tymi spotkaniami selekcjoner Franciszek Smuda z pewnością brałby w ciemno remisowe rezultaty. Trudno ocenić co jest w tej chwili ważniejsze – dobre wyniki, czy poprawa gry zespołu nad różnymi aspektami (defensywa, atak pozycyjny, stałe fragmenty w obronie i ataku)?
Wyniki już mamy, jest o wiele lepiej niż w ostatnich miesiącach, a to oznacza, że postęp jest. Choć jeśli chodzi o zgranie zespołu, z tym bywa różnie – w poczynaniach ofensywnych jest wiele przypadku, a obrona nie jest szczelna.
Jeśli już biało – czerwoni wyprowadzali ładne akcje, to raczej z kontrataku, bazując na boiskowej inteligencji poszczególnych zawodników. Nie było widać wypracowanego systemu.
Największe problemy mamy w defensywie i na to trener powinien zwrócić największą uwagę. Ustawianie się zawodników w odpowiednich odległościach od bramki, wyprowadzanie piłki z własnej połowy, sposób obrony przy kontrataku, czy ataku pozycyjnym, do jakiej strefy odprowadzamy „swojego” piłkarza i co następuje dalej… To bardzo istotne aspekty, które należy poprawić.
Jeśli to się uda, nie będziemy zdani tylko na dobrą formę bramkarza, tak jak Maciek… sorry… Wojciech Szczęsny w spotkaniu z Niemcami, który zagrał życiówkę. Z Meksykiem dobrze prezentował się z kolei Przemysław Tytoń, chroniąc dwa razy nasz zespół od utraty gola. Trudno wyobrazić sobie jakie teraz byłyby nastroje, gdyby obaj zagrali ze skutecznością o 50 procent mniejszą…
Podstawa sukcesów leży w dobrej grze obronnej. W ofensywie mamy całkiem szybkich i umiejących dobrze zagrać z kontrataku piłkarzy. Kuba, Mierzej, Lewy, a nawet mniej skuteczny z Niemcami Peszko. Oni mają predyspozycje do gry w ataku nawet przeciwko najlepszym.
Jak mówił mój stary trener, najłatwiej jest nauczyć zawodników gry w obronie. Z atakiem jest dużo trudniej. Nic tylko czekać na pozytywne zmiany i spotkania „na zero” z tyłu naszej reprezentacji.








